Subskrypcja | Newsletter            English Polski












PRASA: Recenzje albumów

Clive Bell (The Wire) - recenzja albumu "The Warriors"

Siła klezmerskiego odrodzenia powoduje, iż obecnie mamy chyba nadmiar grup, które zręcznie „napadają” na żydowską tradycję. Natomiast mało jest takich, które klasą dorównywałyby temu polskiemu kwartetowi. Jego nowa płyta bardzo dobrze wypada na tle innych wydawnictw z Zornowskiej serii poświeconej prezentacji „Radykalnej kultury żydowskiej”. Przepiękne, delikatne frazowanie skrzypiec, akordeonu, klarnetu i kontrabasu tworzy świat melodii dającej poczucie komfortu jak ulubiony fotel, lecz poruszającej się zwinnie niczym kot.

Prawie wszystkie kompozycje na płycie wyszły spod pióra akordeonisty Jarka Bestera. Zakorzenione głęboko w klezmerskiej tradycji, rozgałęziają się szeroko ujawniając nadzwyczajne uzdolnienia członków kwartetu. To upodabnia go do równie wirtuozerskiego kwintetu Astora Piazzolli. Upiorny improwizowany wstęp do „Memento Mori” przypomina nagranie grupy Piazzolli ewokujące Buenos Aires w godzinie szczytu. Od utrzymanego w wyścigowym tempie i siódemkowym metrum „Tańca miłosnego orchidei” po rozkosznie podane latynoskie rytmy tytułowej ścieżki, każdy utwór CKB jest wyrafinowaną przyjemnością.

Clive Bell © 2003
The Wire, nr 228, luty 2003

| wróć | komentarze (0) | skocz na górę strony

Aktualności
Zespół
Kalendarium
Dyskografia
Multimedia
Prasa
Recenzje albumów
Recenzje koncertów
Galerie
Kontakt
ENGLISH
   Realizacja: CREO © Jacek Lewandowski (2005)